Spódnica z zakładkami już od dłuższego czasu była jednym z celów do wykonania,
aż w końcu wpadł mi w ręce kawałek materiału w kolorze chabrowym.
Miała być to tylko próba, bo wśród sterty gazet z wykrojami nie mogłam znaleźć odpowiedniego.
Metodą prób udało się ułożyć zakładki, a potem było już z górki...
Spódnica z lewej strony zapinana jest na kryty zamek, a z prawej ma ukrytą kieszeń na drobiazgi.
Spódnicę mogę zaliczyć jako kolejny sukces współpracy z maszyną ;)