Pierwsze poważne wyzwanie florystyczne już za nami.
Miało być delikatnie, elegancko i naturalnie; biel z dodatkami granatu.
W jednym z pomysłów był groszek pachnący, jednak zważywszy na termin ślubu (początek maja)
trzeba było zmienić kwiatową koncepcję.
I tak stanęło na goździkach i konwaliach w bukiecie Panny Młodej i przypince dla Pana Młodego,
a do dekoracji na stoły sali weselnej dołożone zostały eustomy.
Dziś będzie dużo zdjęć, bo postawione przed nami zadanie było wyjątkowo złożone:
bukiet i przypinka, kompozycja na stół prezydialny, 10 kompozycji na stoły gości,
do tego dekoracja samochodu, a wszystko do wykonania przy pomocy dwóch par rąk ;)
Myślę, że jak na pierwszy raz efekty były całkiem dobre.
Najważniejsze, że Młoda Para była zadowolona :)