Trochę słońca w ten szarobury dzień, a raczej cytryny ;)
Bo to właśnie cytrynowy kolor był tematem przewodnim w wyzwaniu
Postanowiłam w końcu przyłączyć się do zabawy i zmierzyć się tym kolorem.
Tak powstał quillingowy motyl według internetowej inspiracji.
Jeżeli chodzi o moje upodobania cytrynowe, to najbardziej lubię ją pod postacią dodatku do herbaty.
Z dodatkiem miodu jest idealna na jesienno-zimowe wieczory.
